„Motywatory”, czyli jak sprawić by dzieciakom „się chciało”?

„Motywatory”, czyli jak sprawić by dzieciakom „się chciało”?

 

W okresie jesienno-zimowym, kiedy na dworze szaro i ponuro warto wprowadzić na lekcjach dziecięcych jakiś „magiczny” element, specjalną atrakcję, dzięki której dzieciaki chętniej będą z nami współpracować. Nie koniecznie jest ona zabawą stricte językową, raczej przerywnikiem, który sprawi, ze dzieci chętniej i z większym zaangażowaniem będą wypełniać nasze standardowe polecenia.

Poniżej znajdziecie przykłady gier, które są absolutnym hitem wśród moich małych kursantów (wiek około 4-8), ale można ich z powodzeniem używać również w grupach starszych (bo starszym też czasami się nie chce i warto wyciągnąć z rękawa jakiś specjalny bodziec).

The Bubbles!

Lektor potrzebuje baniek mydlanych. Używamy ich kilkakrotnie w ciągu trwania zajęć. Przebieg jest następujący:

  1. Na początku zajęć, po rutynowych rymowankach/przywitaniach, lektor skupia dzieci i mówi tajemniczym głosem: „I’ve got something magical for you… Close your eyes…” Następnie, nie pokazując dzieciom, wyciąga bańki mydlane i niepostrzeżenie dmucha, aby było ich dużo! 🙂 Mówi: „Open your eyes!” Dzieci na 100% zaczną łapać bańki mydlane, które pękają sprawiając maluchom wiele frajdy.
  2. Lektor informuje dzieci, że lekcja będzie magiczna i, że po każdej BARDZO DOBRZE wykonanej zabawie lub grze oraz pod warunkiem powstrzymywania się dzieci od mówienia po polsku, wyciągnie magiczne „bubbles”, a uczniowie będą mogli je łapać.
  3. Oczywiście pod koniec lekcji lektor z dziękuje dzieciom za wspaniałą, magiczną zabawę i w nagrodę „na odchodne” pozwala jeszcze raz łapać bańki.
  4. Gwoździem magicznej lekcji może być nagroda: każde dziecko będzie mogło dmuchnąć i samodzielnie wytworzyć bańki – radość gwarantowana!

white-male-1702352_1280 basketball-1697943_1280basketball-1697946_1280

The Funny Basketball.

Lektor potrzebuje miękkiej i małej piłeczki, ewentualnie maskotki, oraz czystego kosza na śmieci. Procedura jest następująca:

  1. Po rutynowym przywitaniu dzieci i rozpoczęciu lekcji (np. powitalnym wierszykiem) lektor pyta grupę, czy potrafi grać w koszykówkę. Może pokazać jak to się robi bez użycia piłki, prosi uczniów, żeby też pokazali, a potem bardzo chwali dzieciaki za ich umiejętności, gdy już pokażą jak grają „na niby.”
  2. Następnie informuje uczniów, że dzisiaj będą grali w prawdziwą koszykówkę i pokazuje im nasz niepowtarzalny „bin” oraz „ball”. Dzieci często bardzo to bawi i zaczynają się śmiać. Uczniowie ustawiają się w kolejce – jedno za drugim i stają przed wyznaczoną przez lektora linią (z kredek, sznurka lub innych „ograniczników”) Każde z dzieci próbuje trafić do kosza z wyznaczonego punktu – lektor upewnia się, że każdy uczeń trafił i ma poczucie sukcesu.
  3. Lektor mówi kursantom, że po wykonaniu BARDZO DOBRZE wszystkich zaplanowanych ćwiczeń i zabaw, dzieci będą mogły zagrać jeszcze raz w połowie i pod koniec lekcji. Dzieci są wtedy bardzo zmotywowane do prawidłowego wykonywania poleceń i bardzo się starają.

cards-627167_1280The War

Bardzo dobrze znana każdemu dorosłemu i większości dzieciom gra karciana, dzięki której szybko i skutecznie urozmaicimy lekcję. Modyfikujemy ją trochę, aby nie zabrała nam zbyt wiele czasu. Będziemy potrzebowali tylko kart od 2 do 9 (bez figur).

  1. Lektor pokazuje dzieciom karty i pyta po angielsku, czy potrafią grać w karty – następnie prosi, aby policzyły do 10.
  2. Wszyscy uczniowie siedzą w kółeczku, a lektor ogłasza, że zagrają teraz z nim w wojnę. Tłumaczy, że to tylko zabawa i, żeby nikt się nie przejmował, jeśli będą mieli mniejszą kartę niż on.
  3. Lektor rozdaje kartę sobie i pierwszemu uczniowi tak, aby nikt nie widział. Następnie oboje odkrywają kartę i lektor pyta:

– What number is it? Which one is bigger? (odpowiadają albo konkretny uczeń, albo wszyscy), a następnie lektor dodaje:

I’ve won / You’ve won i przybija uczniowi „High five”.

Lektor gra z każdym uczniem po kolei odsłaniając za każdym razem tylko jedną kartę i przechodzi do kolejnej osoby.

  1. Ta zabawa wprowadza proste dialogi, uczy nowych wypowiedzi i bardzo ekscytuje dzieci. Zatem zapowiadamy, że zagramy raz jeszcze w połowie i/lub pod koniec lekcji, jeśli dzieci BARDZO DOBRZE wykonają wszystkie ćwiczenia/zabawy i będą się powstrzymywać od używania języka polskiego.

 

kolo_fortuny__1997____round_1_by_wheelgenius-d6aflcbThe Wheel of Fortune

To jedna z najbardziej lubianych i najszybszych gier, które wprowadzą świetną atmosferę na zajęciach. Procedura jest następująca:

  1. Lektor potrzebuje koła fortuny (można je kupić w sklepie z zabawkami lub wykonać własnoręcznie) oraz trochę zabawkowych banknotów (również do zrobienia lub kupienia w sklepie z zabawkami, można je też „pożyczyć” z gry typu Monopoly. Jeśli lektor zdecyduje się, aby wykonać je samodzielnie to będzie mógł skorzystać z poniższej instrukcji:

Materiały potrzebne do zrobienia koła: twardsza tektura, koło wydrukowane z Internetu, pinezka, blue tack, wskaźnik zrobiony z twardszej tektury. Na twardej tekturze naklejamy koło – najlepiej wydrukowane na papierze technicznym; w środek tektury wbijamy od dołu pinezkę na pinezkę od góry dajemy wskaźnik – dziurkaczem przebijamy dziurę, którą dajemy na pinezkę i wycinamy końcówkę wskaźnika tak, aby utworzyć strzałkę. Na koniec, gdy wskaźnik jest na pinezce, oklejamy wystającą część pinezki blue tackiem, aby nikt się nie skaleczył.

  1. Na początku zajęć po rutynowym przywitaniu/wierszyku, lektor pyta dzieci, czy chcą dostać trochę pieniążków i pokazuje im zabawkowe pieniądze, które przyniósł. Oczywiście zawsze wszystkie dzieci chcą 🙂
  2. Następnie dzieci siadają w kółeczku. Lektor pokazuje koło fortuny i pyta, czy grały już kiedyś w tę grę. Dzieci będą zafascynowane i będą się palić do tego, aby zakręcić kołem.
  3. Każde dziecko po kolei kręci kołem i dostaje odpowiednią ilość pieniążków, za każdym razem lektor (lub klasowa maskotka, np. Teddy Eddie) przybija piątki i mówi: Great! (oczywiście, gdy wypadnie „bankrut” dziecko kręci jeszcze raz 😉
  4. I znowu podobna zasada jak w poprzednich zabawach: lektor obiecuje, że zakręcą jeszcze raz pod koniec lekcji, jeśli uzna, że każdy grzecznie się zachowywał i bardzo się starał mówić po angielsku.

cube-689619_1280

The Knucklebones

 W przypadku grup przedszkolnych gra jest uproszczona, a jej procedura następująca:

  1. Po wstępnych rymowankach lektor pokazuje dzieciom kości do gry (potrzebujemy 5 kostek) i mówi, że dzisiaj będą mogły zagrać w grę zwaną „kości” (po angielsku: „knucklebones”)
  2. OPCJA 1: Dzielimy uczniów na pary lub grupki 3 osobowe. Po kilku ćwiczeniach kursanci rzucają kośćmi. Otrzymują punkty, jeśli trafią 1 oczko (=10 punktów) lub 5 oczek (=5 punktów); reszta oczek nie  jest punktowana.  Przykład: jeśli pierwsza osoba wyrzuci czwórkę, dwójkę i jedynkę – para ma 10 punktów. Druga osoba „poprawia” po niej – wyrzuca piątkę, trójkę i szóstkę. Para ma razem 15 punktów.

OPCJA 2: Zasady są podobne jak w opcji 1, tylko, że każdy uczeń rzuca indywidualnie. Wszystkim, za każdym razem, gratulujemy zdobytych punktów.

  1. Pod koniec lekcji lektor gra z dzieciakami ponownie (oczywiście pod warunkiem, że wszystkie standardowe lekcyjne ćwiczenia zostały wykonane BARDZO DOBRZE dzieci się starały) i dziękuje za super zabawę.

 

UWAGA! Grając w powyższe gry upewnij się, że:

approved-151676_1280

 

gra jest szybka, łatwa i przyjemna dla dzieci i dla Ciebie – nie może zdominować lekcji!

approved-151676_1280

wprowadzasz przy okazji jak najwięcej języka angielskiego, język polski ograniczamy do koniecznego minimum

 

 

approved-151676_1280nie stosujesz rywalizacji; współzawodnictwo może zniszczyć „fun” i sprawić przykrość naszym
małym kursantom.

 
approved-151676_1280nie nadużywamy powyższych gier, gdyż stracą swoją „magię”. Używamy ich raczej jako bonusu za dobre zachowanie lub ciekawej odskoczni dla bardziej „wymagających” grup

 

 

marta_metodyk

Autorem tego posta jest Marta Kowalska, metodyk z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi i młodzieżą, znana z tego, że podczas jej lekcji uczniowie doskonale się bawią, podczas gdy ona wyciska z nich ósme poty osiągając niesamowite efekty nauczania. Marta pracuje w szkole językowej Clan City w Gliwicach, jest również Opiekunem Metody Teddy Eddie w swojej szkole.

 

 

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *