Blog dla rodziców

Dwulatek uczy się języka, a dorosły się frustruje.

No dobrze, nasz dwulatek chodzi na kurs językowy. Konsekwentnie jeździmy na zajęcia, podpytujemy lektorkę o postępy, czasem martwimy się o dość powolny „przyrost wiedzy”, a czasem zastanawiamy się czy przy tylu nieobecnościach (te choroby!) to w ogóle ma sens. Dziś...

czytaj dalej

Moje dziecko nie chce chodzić na angielski…

Często po feriach, po dłuższym okresie wolnym, czy też wtedy gdy dopada nas smętna zimowa pogoda albo z drugiej strony, kiedy na dworze piękny śnieżek zachęca do białych harców, to zdarza się, że dzieci uczęszczające na popołudniowe kursy językowe zaczynają się...

czytaj dalej

Kurs językowy: tylko i zawsze od początku …?

Jak w starym dowcipie: przychodzi … z tym, że nie „baba” i nie „do lekarza”, tylko mama lub tata do szkoły językowej, i zadaje z pozoru banalne pytanie: Skoro jest już prawie grudzień, a ja nie zapisałam mojego dziecka na angielski od września, to chyba nie ma sensu...

czytaj dalej

Jak oceniać postępy językowe przedszkolaków?

Jak właściwie powinno się oceniać postępy językowe przedszkolaka? Ikonkami buziek, słoneczkami, tradycyjnymi stopniami? A może jednak opisowo (tylko wtedy chyba ustnie, bo tekstu przecież przedszkolak nie przeczyta)? Czy lepiej, żeby takie małe dziecko oceniać zawsze...

czytaj dalej

W jakim wieku zaczynać naukę języka obcego

Kiedy najlepiej zapisać dziecko na kurs językowy? To z pewnością jedno z najczęstszych pytań, jakie zadają sobie (i specjalistom) ambitni, odpowiedzialni rodzice. I nic dziwnego – skoro są ambitni, to chcieliby dać dziecku jak najwięcej szans edukacyjnych i martwią...

czytaj dalej

Co to jest czytanie globalne?

Każdej mamie i każdemu tacie zdarzyła się chyba sytuacja, w której ich kilkuletnie dziecko „przeczytało” nazwę ulubionej zabawki,  batonika czy żelków, prawda? Ale czy o „przeczytaniu” można w tym przypadku mówić sensownie, skoro dziecko nie zna jeszcze liter? Nie...

czytaj dalej

Mój dwulatek na angielskim…

Dziadkowie często kręcą głową z dezaprobatą, gdy słyszą, że ich dwuletni wnuczek czy wnuczka, który ledwo (lub wcale) nie mówi jeszcze w ojczystym języku, zaczyna uczęszczać na „kurs angielskiego.” Jakiś czas temu temu idąc z moim 2,5-letnim wówczas synem na angielski...

czytaj dalej

Doceniajmy dziecięce głupotki!

Prowadzę w tym roku bardzo aktywną, zdolną i energiczną grupę przedszkolaków. Czasami muszę się nieźle nagimnastykować, żeby utrzymać ich w ryzach, ale nie zamieniłabym ich na inną ekipę, gdyż dają mi to co chyba my lektorzy lubimy najbardziej: szybkie i widoczne...

czytaj dalej